Proces groomingu przebiega w kilku etapach:
Początkowa faza kontaktu dziecka z pedofilem w Internecie wygląda jak proces zaprzyjaźniania się. Polega na poznawaniu przyszłej ofiary, subtelnej i dokładnej obserwacji zachowań dziecka. Na tym etapie dziecko ma okazję poznać osobę dorosłą, oswoić się z nią. Rozmawiając coraz dłużej, dziecko stopniowo traci poczucie, że jest to ktoś obcy i ktoś dorosły, różniący się od niego samego. Każde działanie na tym etapie uwodzenia jest delikatne, dzieci nie przypuszczają, że ktoś interesuje się nimi jakoś specjalnie.
Następny etap to działania, których celem jest tworzenie relacji z dzieckiem. Rozmowy są częstsze i dłuższe, znajomość dziecka z dorosłym ma już bowiem swoją historię – pedofil powraca do stałych elementów, np.: „pamiętasz, gdy mi mówiłaś w zeszłym tygodniu, że lubisz bańki mydlane..?” Dziecko może już chcieć opowiadać mu o sobie bez oporów – ma zatem śmiałość zadawać więcej pytań. Dorosłego bardzo interesują emocje dziecka, jego doświadczenia, zainteresowania, marzenia. Opowiada też o sobie, najczęściej są to opowieści, które wzbudzają emocje, porusza tematy podobne do doświadczeń dziecka. Uwodziciel powoli ustanawia siebie w roli przyjaciela. Kogoś, kto pociesza, akceptuje, interesuje się tym wszystkim, co dotyczy osoby dziecka.
Kolejne stadium groomingu to ocena ryzyka odkrycia znajomości, które próbuje oszacować uwodziciel. Potrzebuje do tego informacji od dziecka, pyta więc o miejsce ustawienia komputera, czy ktoś interesuje się tym co robi ono w komputerze, kto jeszcze z niego korzysta. W ten sposób pedofil sprawdza, kto jest w stanie kontrolować aktywność dziecka przy komputerze.
Z tego etapu płynnie przechodzi do relacji, w której ukazuje dziecku zasadę wzajemności w relacji. Mówi: „tylko ja mogę ci tak pomóc”, „ja dochowam wierności, wiesz przecież, że to co nas łączy jest czymś wyjątkowym”. O zaufaniu mówi wprost – „możesz mi ufać i ja Tobie”, „nie mamy żadnych tajemnic przed sobą”. Pełne zaufania, zadowolone z dobrej relacji dziecko nie zauważa, że nawiązuje się więź, która ma coraz bardziej intymny charakter, na tyle intymny, że uwodziciel już może zacząć rozmowy o treściach seksualnych. Zadaje pytania o charakterze seksualnym, np. „czy kiedykolwiek się całowałeś?”. Ośmiela początkowo skrępowane dziecko powołując się na przyjaźń, pełne zrozumienie. Kieruje jego uwagę na ciało, stopniowo uczy je obserwowania swego ciała – pokazuje zachowania seksualne pytając „Dotykałeś siebie kiedykolwiek?” lub opowiadając porównuje: „gdy byłem w Twoim wieku przez przypadek dotknąłem swoich intymnych miejsc- to było dziwne uczucie”. Dziecko okazujące skrępowanie przekonuje, że na początku jest ono naturalne, a z czasem dotykanie siebie zacznie sprawiać przyjemność.
Napięcie w takich rozmowach jest dość silne, dziecko uczestniczy w nich na podłożu dobrej relacji, pełnego zaufania, a jednocześnie poczucia tajemniczości, bycia częścią czegoś ważnego, tajemnicy. Jest również przekonane, że bierze udział w czymś wspólnym dla obu stron - pedofil przedstawia sytuację oswajania dziecka z seksualnością jako działania, które podejmuje w celu sprawienia dziecku przyjemności, nauczenia czegoś, co on, dorosły, już umie. W percepcji dziecka odpowiedzialność za te zachowania, myślenie o swoim ciele, dotykanie siebie czy masturbacja jest wspólną częścią ich relacji.
Powoli uwodziciel oswaja dziecko z kolejnym etapem zmierzającym do wykorzystania - kieruje rozmowę na wyobrażenie spotkania w realności. Sugeruje, ciągle bez nacisku - „może się kiedy spotkamy, kiedyś w przyszłości, wtedy dopiero będziesz mógł zobaczyć jak bardzo mi na Tobie zależy, jak bardzo cię kocham” albo „może wtedy mogłabyś dla mnie zrobić zdjęcie siebie, takiej prawdziwej siebie, może wtedy, gdy siebie dotykasz…”.
Taka intymna atmosfera oznaczać może dla dziecka bliskość. Rozmowy seksualne są stałym elementem związku wirtualnego między dzieckiem a dorosłym, pedofil używa tutaj zasady wzajemności- czasem bywa nią masturbacja, której dokonywać ma jedna i druga strona „związku”. Wirtualny „przyjaciel” wzmacnia niechciane przez dziecko zachowania komplementowaniem – „jesteś bardzo dzielna, skąd Ty to wszystko umiesz? Nigdy nie spotkałem nikogo, kto tak szybko się wszystkiego uczy”. Rozmowy o treściach seksualnych mogą dotyczyć subtelnego instruktażu, opowieści, np., jak dziecko może poszukiwać miejsc erogennych na swoim ciele, jak uprawiać seks oralny, w jaki sposób dziecko może się masturbować i jak kiedyś w przyszłości będzie wyglądał kontakt seksualny dziecka z osobą dorosłą. Pedofil może mówić: „dotknij siebie i powiedz mi, co czujesz” ustawiając siebie, dorosłego, na pozycji przewodnika, doradcy w odkrywania przez dziecko swojej seksualności. Uczy obiecując: „kiedyś w przyszłości będziesz bardzo dobra w seksie”. Opowiada, jak dziecko może doprowadzić osobę dorosłą do orgazmu, stwarzając sytuację, że dziecko, choć ogromnie skrępowane, chce spełnić oczekiwania „przyjaciela”. Celem tych opowieści, rozmów, jest doprowadzenie dziecka do satysfakcji seksualnej lub do satysfakcji seksualnej osoby dorosłej za sprawą, dzięki dziecku.
Stąd już tylko krok do zaproszenia dziecka na spotkanie w realnym świecie. Często kończy się ono kontaktem seksualnym z dzieckiem.
Zdarzają się także tacy sprawcy, którzy początkowo zaprzyjaźniają się z dziećmi, nawiązują silną relację, a etap włączania dziecka w aktywność seksualną jest gwałtowny, nagły. Potem zrywają kontakt - być może odpowiada to specyfice gwałtu w realnym świecie.
Istotne w kontekście problematyki groomingu jest to, że dzieci używając komunikatorów internetowych, prowadząc blogi czy pisząc na forach dyskusyjnych upubliczniają swoje dane - wpisują swoje prawdziwe imię, wiek, miasto zamieszkania, umieszczają swoje zdjęcie - bo myślą, że są bezpieczne, że będą rozmawiały tylko z przyjaznymi sobie ludźmi. Tworząc swoje strony internetowe, blogi, podają mnóstwo informacji, do których na co dzień, poza Internetem, inni ludzie nie mają dostępu – opisują hobby, zainteresowania, marzenia, problemy i trudności. Dla osoby zainteresowanej uwiedzeniem dziecka jest tam wystarczająco dużo informacji aby ocenić podatność dziecka na manipulację, wymyślić tematy wspólnych rozmów itd..
Dzieci umawiając się z osobami poznanymi w Internecie, przychodzą na spotkania same. Wiele spotkań, których początkiem był kontakt internetowy, to spotkania z rówieśnikami. Niektóre z nich to jednak bardzo niebezpieczne dla dzieci spotkania z osobami dorosłymi.
Co zrobić, aby dziecko nie padło ofiarą groomingu?
- porozmawiaj z dzieckiem o tym, jakie kontakty wolno mu nawiązywać za pomocą Internetu, określ, które są niebezpieczne;
- zapewnij, że warto żebyś Ty lub inne dorosłe osoby wiedziały o każdej osobie, z którą nawiązuje ono kontakt przez Internet;
- powiedz, że cokolwiek zdarzy się niebezpiecznego w Internecie najważniejsze jest, aby dziecko Ci o tym opowiedziało;